Endrick po awansie Realu: „Chciałem łatwiejszego meczu, ale kocham to szaleństwo. Muszę wykorzystywać swoje szanse”
Real Madryt awansował do finału Pucharu Króla po emocjonującym rewanżu z Realem Sociedad (4:4 po dogrywce, pierwszy mecz 1:0). Jedną z bramek zdobył Endrick, który po spotkaniu nie krył radości i emocji.
– Chciałem łatwiejszego przejścia do finału, ale szczerze? Uwielbiam to szaleństwo – powiedział młody napastnik Realu. – Gdy wszyscy świętują: kibice, ławka rezerwowych... To niesamowite uczucie. Teraz damy z siebie wszystko, by wygrać finał.
Zapytany o swoją rolę w drużynie i konkurencję w ataku, Endrick nie miał wątpliwości:
– W ataku mamy czterech najlepszych graczy na świecie – Viniciusa, Mbappé, Bellinghama i Rodrygo. Wiem, że nie jest łatwo przebić się do składu, ale kiedy dostaję szansę, muszę ją wykorzystać, czy to strzelając gola, czy broniąc.
Brazylijczyk opisał także swoją bramkę:
– Kiedy Vini podał mi piłkę, myślałem, że bramkarz wyjdzie. Ale został na linii. Chciałem uderzyć mocno, ale podniosłem głowę, zobaczyłem, że się kładzie i delikatnie przerzuciłem piłkę nad nim. Wszystko się udało – podkreślił.
To już czwarty finał Endricka w tym sezonie – i kolejna szansa, by zaznaczyć swoją obecność w zespole pełnym gwiazd.

Komentarze