Nowe ustalenia ws. śmierci Maradony. „Jego organizm był zalany wodą. Nie powinien przebywać w domu” – mówi biegły
Argentyński biegły sądowy Carlos Mauricio Cassinelli ujawnił szokujące szczegóły dotyczące stanu zdrowia Diego Maradony tuż przed śmiercią
Według eksperta, w organizmie legendy futbolu gromadziła się woda, a obrzęk narządów rozwijał się już od momentu wypisania go ze szpitala.
Diego Maradona zmarł w listopadzie 2020 roku w wieku 60 lat. Oficjalną przyczyną śmierci był nagły zatrzymanie krążenia, jednak sekcja zwłok wykazała wtórny ostry obrzęk płuc oraz zaostrzenie przewlekłej niewydolności serca.
W marcu tego roku w Argentynie rozpoczął się proces siedmiorga pracowników medycznych, którzy opiekowali się Maradoną w ostatnich dniach życia. Oskarżeni są o umyślne zabójstwo i grozi im od 8 do 25 lat więzienia.
„Mózg był bardzo ciężki i obrzęknięty od nadmiaru płynu. W płucach znajdowało się po pół litra cieczy z każdej strony. Ich masa była o 170 gramów większa niż norma. W jamie brzusznej znajdowało się około trzech litrów płynu” – wyjaśniał Cassinelli w sądzie.
Według biegłego, objawy narastały przez co najmniej 10 dni i były zbyt poważne, by pacjent mógł przebywać w domu:
„To nie jest przypadek dla opieki domowej. Potrzebował leczenia szpitalnego.”

Komentarze