Chaos w Lechii Gdańsk. Gwiazdy poza treningiem, klub blokuje odejścia

Lechią Gdańsk smutni piłkarze

Spadek z PKO BP Ekstraklasy miał być początkiem przebudowy Lechii Gdańsk, ale zamiast spokojnej odbudowy w klubie trwa ogromne zamieszanie. Największe gwiazdy zespołu pozostają w kadrze, jednak nie trenują z drużyną, a władze Biało-Zielonych nie wyrażają zgody na ich odejście.

Lechia Gdańsk fatalnie rozpoczęła nowy rozdział po degradacji z najwyższej klasy rozgrywkowej. Mimo że drużyna zdobyła na boisku liczbę punktów, która mogła dawać nadzieję na utrzymanie, kara pięciu ujemnych punktów na starcie sezonu ostatecznie przesądziła o spadku. Po długich protestach i walce o zmianę decyzji klub musiał jednak zaakceptować rzeczywistość i rozpocząć rywalizację w Betclic 1. Lidze.

Debiut na zapleczu Ekstraklasy okazał się bardzo bolesny. Lechia przegrała przed własną publicznością aż 0:3 z Pogonią Grodzisk Mazowiecki, a dodatkowym problemem okazała się sytuacja kadrowa.

Latem z Gdańskiem pożegnało się kilku zawodników, między innymi Anton Carenko, Aleksandar Cirković, Maksym Diaczuk, Alex Paulsen, Matus Vojtko czy Dawid Kurminowski. W klubie pozostali jednak liderzy zespołu – Rifet Kapić, Iwan Żelizko, Camilo Mena oraz Tomas Bobcek, czyli król strzelców poprzedniego sezonu.

Problem w tym, że z tego kwartetu w pierwszym meczu nowego sezonu na boisku pojawił się tylko Żelizko. Pozostali zawodnicy nie występują, a według medialnych doniesień również nie uczestniczą w treningach pierwszego zespołu.

Według informacji przekazanych przez profil FootballScout w serwisie X, Lechia blokuje możliwość transferów swoich największych gwiazd oraz nie zamierza rozwiązywać ich kontraktów. Klub ma regulować zobowiązania finansowe wobec zawodników na tyle, aby uniemożliwić im jednostronne zakończenie umów.

Sytuacja stawia wszystkie strony w trudnym położeniu. Lechia posiada w kadrze piłkarzy, którzy mogliby stanowić ogromną wartość sportową lub transferową, ale obecnie nie korzysta z ich potencjału. Z kolei sami zawodnicy pozostają w zawieszeniu – mają ważne kontrakty, lecz nie pomagają drużynie na boisku.

Dla klubu, który miał szybko wrócić do walki o awans, obecny chaos może być poważnym zagrożeniem. Zamiast budować atmosferę wokół odbudowy Lechii, w Gdańsku trwa kolejny kryzys organizacyjny, który może mieć wpływ na cały sezon.

 

 

Komentarze

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze
Nikt jeszcze tego nie skomentował. Bądź pierwszy!
Reklama 18+