Do mistrzostwa Lechowi wystarczą cztery punkty w dwóch ostatnich meczach
Raków wciąż w grze dzięki wyjazdowemu zwycięstwu nad Kolejorzem w 21. kolejce
Wczoraj Raków Częstochowa zaledwie zremisował z Koroną Kielce 1:1, tracąc niezwykle cenne punkty w walce o mistrzostwo. Tym samym inicjatywa w wyścigu o tytuł w pełni przeszła w ręce Lecha Poznań.
Kolejorzowi wystarczą cztery punkty w dwóch pozostałych meczach — z GKS Katowice na wyjeździe i z Piastem Gliwice u siebie — aby przypieczętować mistrzostwo Polski sezonu 2024/25.
Warto dodać, że Lech mógłby już dziś świętować tytuł, gdyby nie bolesna porażka u siebie z Rakowem (0:1) w lutym, w ramach 21. kolejki. To właśnie ten wynik sprawia, że Raków nadal ma szanse na końcowy triumf.
Drużyna z Częstochowy musi teraz liczyć na porażkę Lecha w jednym z dwóch meczów. W przypadku równej liczby punktów, Raków będzie miał przewagę dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich spotkań.
📌 Przypominamy zasady rozstrzygania kolejności w tabeli Ekstraklasy 2024/25 w przypadku równej liczby punktów dwóch drużyn:
- Punkty w bezpośrednich meczach między tymi zespołami
- Różnica bramek w tych meczach
- Różnica bramek w całym sezonie
- Liczba strzelonych goli w sezonie
- Liczba zwycięstw w sezonie
- Liczba wyjazdowych zwycięstw
- Klasyfikacja fair play (mniej kartek)
- Losowanie, jeśli wszystkie powyższe kryteria nie wyłonią zwycięzcy
⚠️ Nie przewiduje się dodatkowego meczu ani barażu — o tytule decyduje wyłącznie powyższa kolejność kryteriów.

Komentarze 5
Stracic taka przewage to bylo by mega frajerstwo
Raczej Lech nie odpusci
Kolejorz do boju!!!
Lech - zespol ktory najbardziej sie nadaje na mistrza
Trudno wyobrazić że Lech nie skorzysta z okazji. Jadą na grubo końcówkę sezonu
Może cię zainteresować
Nowe problemy Real Madryt. Konflikt w szatni i rosnące napięcie
Czy USA mogą stracić mundial 2026 z powodu wojny? FIFA odpowiada na pytania o turniej w czasie konfliktu
Derby, które mogą rozstrzygnąć sezon. Milan musi zatrzymać Inter na San Siro
Griezmann śmieje się z Barcelony
Sensacja na San Siro! Dlaczego faworyt z Mediolanu rozpadł się pod norweską dyscypliną?