Dlaczego Palermo gra w różowych koszulkach? Historia barw, które stały się legendą Sycylii

Paulo Dybala w Palermo

Róż i czerń – kolory goryczy i słodyczy, które przetrwały bankructwa, faszyzm i zmienne losy klubu

27 lutego 1907 roku oficjalnie zarejestrowano Palermo Foot-ball Club. To właśnie wtedy po raz pierwszy pojawiły się kolory, które na zawsze miały związać się z sycylijskim klubem – różowy i czarny. Decyzja o ich wyborze nie była przypadkowa. Wszystko zaczęło się... od listu.

„Amaro na porażki, likier na zwycięstwa” – wszystko zaczęło się od listu

W 1905 roku sycylijski dziennikarz Giuseppe Airoldi napisał do założyciela klubu Joshuy Whitakera list, który dziś przechowywany jest w klubowym muzeum:

Dlaczego Palermo gra na różowo?

„Zauważyliśmy, że wasze kolory przypominają barwy innych drużyn. Michele Poiero zaproponował róż i czerń – kolory słodkiego i gorzkiego. Gdy przegrywacie – wypijcie Amaro, a gdy wygrywacie – świętujcie różowym likierem.”

Róż i czerń przetrwały kolejne dekady, w tym faszystowskie próby cenzurowania klubowych tradycji. Od ponad 80 lat pozostają niezmienne – stały się symbolem, a o różowych strojach innych klubów mówi się dziś: „jak Palermo”.

Angielskie korzenie i sycylijskie serce

Wszystko zaczęło się jednak od... Sycyliczyka. Ignazio Maio Pagano, pochodzący z bogatej rodziny z Palermo, wyjechał na studia do Eton. Wrócił z walizkami pełnymi sprzętu sportowego i miłością do piłki nożnej. Wśród przywiezionych rzeczy – czerwono-niebieskie koszulki inspirowane flagą Wielkiej Brytanii.

Angielskie korzenie i sycylijskie serce

Pagano szybko zbudował wokół siebie grupę entuzjastów. Wśród nich był Edward De Garston – wicekonsul brytyjski w Palermo i pierwszy prezydent klubu. Dla rozwoju drużyny kluczowa była też pomoc Joseph’a Isaac’a Spadafory Whitakera – najbogatszego Anglika na wyspie. Jego rodzina miała silne powiązania z włoskim Risorgimento i elitą ekonomiczną Sycylii.

To właśnie Whitakerowie – Joseph i jego brat Joshua – wspierali finansowo i organizacyjnie pierwsze lata Palermo. Ich willa Malfitano była centrum spotkań arystokracji i miejscem, gdzie klub stawiał pierwsze kroki.

To właśnie Whitakerowie – Joseph i jego brat Joshua – wspierali finansowo i organizacyjnie pierwsze lata Palermo. Ich willa Malfitano była centrum spotkań arystokracji i miejscem, gdzie klub stawiał pierwsze kroki.

Początki trudne, ale pamiętne

Pierwsze mecze Palermo to nie batalie ligowe, ale spotkania z załogami brytyjskich statków. Debiut – przegrana 0:5 z marynarzami „Nathan” w grudniu 1900. Pierwszy gol? Strzelił go Norman Olsen 1 stycznia 1901 roku. Osobowość tajemnicza – jego nazwisko przewija się przez dekady i możliwe, że kryje się pod nim więcej niż jedna osoba.

Początki trudne, ale pamiętne

3 kwietnia 1901 roku odbyło się pierwsze sycylijskie derby – Palermo kontra Messina. Inicjator meczu: Alfredo Marangolo, przyjaciel Pagano z Anglii. Przywiózł ze sobą piłkę, strój sędziego i rękawice bramkarskie. Wygrało Palermo – 3:2. To był początek lokalnych derbów, które przez lata rozrosły się w prestiżowy Puchar Whitakera.

Rodzina Poiero, tajemniczy Airoldi i legenda Florio

Pomysł zmiany barw wyszedł od Michele Poiero – nazwisko znane w ówczesnym Palermo. Rodzina Poiero miała swoich przedstawicieli w polityce, nauce i – jak się okazało – na boisku. Michele, Vincenzo i Roberto byli filarami drużyny w pierwszej dekadzie XX wieku.

Sam Airoldi – autor listu – był baronem i dziennikarzem. Poza listem do Whitakera nie pozostawił po sobie wielu śladów, w przeciwieństwie do swoich przodków. Jego list stał się jednak fundamentem klubowej tożsamości.

W liście wspomniano też Vincenzo Florio – wnuka wspólnika Whitakera. Florio był miłośnikiem motoryzacji i stworzył wyścig Targa Florio, który do dziś odbywa się na Sycylii. W 2024 roku odbyła się już jego 108. edycja.

Rodzina Poiero, tajemniczy Airoldi i legenda Florio

Nowa era: różowe koszulki i zwycięstwo nad „królem herbaty”

Idea z listu Airoldiego została zrealizowana na początku 1907 roku. Na nowe stroje trzeba było czekać kilka miesięcy, aż w końcu Palermo zagrało swój pierwszy mecz w różowo-czarnych barwach – z drużyną Erin należącą do samego sir Thomasa Liptona, słynnego „króla herbaty”.

Nowa era: różowe koszulki i zwycięstwo nad „królem herbaty”

Wynik? 2:1 dla Palermo. A w składzie – zawodnik nazwiskiem Barbera. Czy był krewnym późniejszego prezesa Renzo Barbery, którego imieniem nazwano stadion? Tego nie wiadomo. Ale jak na Palermo – to wyjątkowy zbieg okoliczności.

Legenda, która żyje do dziś

Palermo, dzięki swojej historii, barwom i zaangażowaniu fanów, stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych klubów we Włoszech. Różowa koszulka nie jest ekstrawagancją – to symbol przetrwania, tożsamości i niepowtarzalnego sycylijskiego ducha.

Palermo w 2025, Seria B

A wszystko zaczęło się od jednego listu. I od koloru, który miał łączyć gorycz porażki ze słodyczą zwycięstwa.

Komentarze 2

Zaloguj się, aby móc dodawać komentarze

No spoko Palermo wygląda, dla skromnych klubów stroje, to okazją do wyróżnienia się i zarobienia dodatkowych pieniędzy, osobiście kiedy wyniki na to nie pozwalają. Venezia też tak działa

Reklama 18+